Daaawno mnie nie było, głównie z powodu szukania materiałów do pracy licencjackiej, czyli częstego odwiedzania bibliotek i czytelni :) ale dziś znalazłam odrobinę czasu, żeby pokazać nową bransoletkę trashionową :) [z góry przepraszam za jakość zdjęć :c muszę się wkrótce zająć zorganizowaniem sobie odpowiedniego źródła światła do robienia zdjęć na bloga...]
Potrzebne:
- stare, niedziałające słuchawki
- nożyczki
- super glue/kropelka lub inny tego typu klej
- 2 końcówki do bransoletek do wklejania
- 2 ogniwka metalowe
- karabińczyk lub inne zapięcie do bransoletki
Kabel słuchawek tniemy na równe kawałki o długości odpowiadającej obwodowi naszego nadgarstka minus ok. 3 cm (tę lukę zapełni zapięcie bransoletki). Z każdego kawałka kabla wyciągamy druciki, potrzebna bowiem będzie sama izolacja (giętka, będzie dobrze dopasowywać się do kształtu bransoletki).
Końce wszystkich kawałków gumowej izolacji (moich było 10) wklejamy w metalowe końcówki do bransoletek za pomocą super glue :) wygląda to tak:
Przy użyciu metalowego ogniwka przymocowujemy karabińczyk do jednego z końców bransoletki. Drugie ogniwko zaczepiamy do drugiego końca bransoletki - będzie ono stanowiło oczko, o które zapniemy karabińczyk :) efekt:
Do takiej bransoletki można jeszcze doczepić różnego rodzaju zawieszki, koraliki itp., jednak ja postawiłam na minimalistyczną wersję :)
Życzę produktywnego i kreatywnego grudnia :)
buziaki :*
świetny pomysł *.*
OdpowiedzUsuńoo ta mia się bardzo podoba ;)
OdpowiedzUsuń