środa, 21 listopada 2012

DIY łańcuszkowy naszyjnik - trashion

Zainspirowana naszyjnikami, jakie nosi serialowa Jenny Humphrey z "Plotkary", postanowiłam sama zrobić sobie łańcuszkowy naszyjnik :)






W domu znalazłam kawałek jakiegoś aluminiowego, bardzo lekkiego łańcuszka, mniejszy - czarny - kupiłam w pasmanterii (2zł/1m). Do nich dodałam połowę zamka błyskawicznego z kurtki, która akurat potrzebowała wyprucia zepsutego i wszycia nowego, działającego zamka :) Od zamka odcięłam tasiemkę tak, aby pozostały same metalowe ząbki i przypaliłam strzępiące się pozostałości po tasiemce.

Całość doszyłam do dwóch kawałków wstążeczki, każdy o długości około 10 cm. Do wstążki doszyłam zapięcie i tak powstał naszyjnik ;) Efekt końcowy:




Na koniec przyznam się, że największą satysfakcję czerpię z tworzenia biżuterii (lub innych rzeczy) z czegoś, co przypadkowo znalazłam w domu, czyli przedmiotów, które z pozoru nadają się do kosza, jednak jeśli się pogłówkuje, można z nich wyczarować fajne rzeczy. Taki rodzaj tworzenia ma swoją nazwę, mianowicie trashion. Jestem mega podjarana tym, co udało mi się znaleźć w Internecie, wpisując to hasło w wyszukiwarce :) Stworzyłam więc nową etykietę dla moich postów i mam nadzieję, że znajdzie się tu więcej trashion-wyrobów :)

buziaki :*

3 komentarze:

  1. bardzo fajnie, ale strasznie kiepskie masz te zdjęcia, mało wyraźne ;)
    zajrzyj do mnie http://www.facebook.com/DuperelePl
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy bym nie wpadła na pomysł, że z takich na pozór zwyczajnych rzeczy można wykonać coś tak fajnego :)

    OdpowiedzUsuń